za onet.pl:
Kolejny film twórcy "Katedry"
(PAP, LW/26 listopada 2004 06:00)
Od piątku w kinach będzie można zobaczyć "Sztukę spadania" - najnowszy film animowany Tomasza Bagińskiego, twórcy nominowanej do Oscara "Katedry".
Sześciominutowy film prezentowany będzie przed projekcją "Sky Kapitan i świat jutra", amerykańskiego filmu science-fiction, który także w piątek wchodzi na ekrany polskich kin.
"Sztuka spadania" opowiada o zapomnianej bazie wojskowej na Pacyfiku. Wysyłani są tam zasłużeni oficerowie, którzy w wyniku wypełnionych misji postradali rozum i stracili kontakt z rzeczywistością. Na wyspie, w oddaleniu od cywilizacji, weterani pielęgnują swoje dziwactwa. Główny bohater filmu - Stary Generał - jest pasjonatem sztuki.
Przy "Sztuce spadania" Bagiński posłużył się metodą realizacji filmu, którą opracował, pracując nad "Katedrą". Reżyser konfrontuje nowoczesne techniki animacji komputerowej z ręczną pracą nad poszczególnymi obrazami, dzięki której film zyskuje walory malarskie. Prawie wszystkie tła są malowane, tak samo ręcznie pomalowano modele bohaterów.
"Sztuka spadania" stylistycznie jest jednak zupełnie inna od "Katedry". To historia wojskowa przepełniona czarnym humorem i ukrytymi znaczeniami. Muzycznym motywem filmu jest utwór "Asfalt Tango" bałkańskiej kapeli Fanfare Ciocarlia.
(...)
"Sztuka spadania" będzie wyświetlana przed projekcją amerykańskiego filmu fantastyczno-naukowego "Sky Kapitan i świat jutra", debiutu młodego amerykańskiego reżysera Kerry'ego Conrana. Ten obraz ustanowił swego rodzaju rekord w liczbie zastosowanych efektów specjalnych - zawiera ponad dwa tysiące ujęć z takimi efektami. Prace nad filmem trwały ponad sześć lat.
hmmm, dziwne, ale niekiedy animacje przed filmem sa lepsze od samych filmow. na przyklad "iniemamocni" to kiszka ale przed wlasciwym seansem leci filmik o stepujacej owcy.... BOSKI. owca rzadzi. az sie chce powiedziec ze reklamy sa lepsze od filmu.
na przyklad "iniemamocni" to kiszka ale przed wlasciwym seansem leci filmik o stepujacej owcy.... BOSKI. owca rzadzi. az sie chce powiedziec ze reklamy sa lepsze od filmu.
To nie jest reklama tylko taki krotki film z ciekawym przeslaniem - fajnie pokazuje jak bardzo pkt. patrzenia na sprawy ogranicza nas i nie warto za bardzo roztrzasac pewnych spraw
Tia... Ja ostatnimi czasy z kinem mam tyle wspolnego co Azerbejdzan z moim dzisiejszym niezjedzonym sniadaniem... Co do "Sztuki Spadania" to bede swinia i poczekam az w sieci sie znajdzie, bo cos sie nie zanosi bym zobaczyl ten filmik w wersji na duzym ekranie... Ale nie powiem ze czekam na to z utesknieniem, jakos "Katedra" bardziej mnie podniecala...
Faktycznie - sztuka spadania nie jest filmem mistycznym - a takim była katedra. Odnoszę też wrażenie, że poprzednia produkcja była bardziej dopieszczona graficznie. Lepsza kompozycja, lepsze ujęcia. To by się zgadzało - taki gotycki przepych panował. A tutaj - żołnierski minimalizm.
Jednak w Katedrze problematyka jest, moim zdaniem, troche "marska". Jest zbyt abstrakcyjna dla widza. Sztuka spadania w równie abstrakcyjnym i absurdalnym opakowaniu podaje jednak jakieś bliższe prawdy. Myślę, że można ich sporo wyciągnąć.
Niekiedy padają zarzuty o banalność.
Tego chyba nigdy jednostka oceniac nie powinna, więc wstrzymam głos. To zazwyczaj ocenia historia - nawet ta krótka. Dopiero po którymś razie można dostrzec pewną - może nawet nie zamierzoną - alegorie. Czasami musi to zobaczyć "odpowiedni" człowiek. To chyba jest najfajniejsze w sztuce I przez to tylko, ta produkcja już ma u mnie plusa.
To by się zgadzało - taki gotycki przepych panował. A tutaj - żołnierski minimalizm.
W formie dla mnie bardziej przepyszna jest SztukaSpadania
Cytat:
Jednak w Katedrze problematyka jest, moim zdaniem, troche "marska".
Ładnie powiedziane Mistycyzm i to taki w wydaniu bardzo transcendentalnym ocierający się o tematy Bóg (światło) życie (pnącza katedry) oraz śmierć i przejście z jednego do drugiego.
Cytat:
Niekiedy padają zarzuty o banalność.
Której produkcji?
A tak z innej beczki:
Fallen Art - tłumaczone jako Sztuka spadania ma drugie znaczenie dla mnie w ang. jako: Upadła Sztuka co nadaje innego znaczenia całemu filmowi. Bo jeśli autorowi by chodziło tylko o sztukę spadania to byłoby 'Art of Fall'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum